Czy powodem depresji jest pragnienie przeżywania przykrych uczuć?

Może się wydawać, że nieodłączną cechą depresji jest konieczność przeżywania przykrych uczuć. Jak sobie z nią poradzić, jeżeli skupimy się na walce z nimi? Wydaje się logiczne działanie mające na celu uruchomienie mechanizmów pozwalających odczuwać uczucia przyjemne, budowanie obrazu świata, w którym one są i proponowanie powrotu do niego. Czy te działania mogą być skuteczne, jeżeli staną się głównym celem?

Możemy przekonywać się, że szklanka wypełniona do połowy jest czymś pozytywnym, i to jest pozytyw. Jednak obraz nie będzie kompletny, jeżeli pominiemy pustą część szklanki. Czy możemy zadbać o siebie i posługiwać się akceptacją rzeczywistości, jeżeli cały czas usilnie będziemy używać racjonalizacji i innych dobrze znanych nam metod do tego, żeby uciekać od pustej przestrzeni w szklance?

Co powoduje, że chcemy uciec od świata? Może jest to konieczność, pragnienie, chciejstwo lub pycha – nazwa do wyboru – przeżywania tylko przyjemnych uczuć? To nie brak przyjemnych uczuć może być powodem depresji, ale oczekiwanie przeżywania tylko ich. Jest z tym związana nieumiejętność przeżywania uczuć, które odczuwamy w sposób przykry i korzystania z nich. To, że nie znamy ich przydatności i niezbędności do życia w zadowoleniu, powoduje, że nie mamy zgody na świat obiektywny, prawdziwy. Pragniemy świata subiektywnego, świata na naszych warunkach. Pragniemy, żeby szklanka była cały czas pełna, a jeżeli brak jest połowy, odczytujemy to jako wrogość, jeżeli jest pusta – jako odrzucenie.

W życiu, tak jak w tej przysłowiowej szklance, poziom naszego poczucia bezpieczeństwa i zgody na siebie ciągle się zmienia. Uczucia, które nazywamy przykrymi, pojawiające się wraz z ubytkiem zawartości szklanki, jeżeli są akceptowane i potrafimy z nich korzystać, chronią nas przed tym, że szklanka będzie pusta.

Dlatego tak ważnym elementem zdrowienia jest poznanie użyteczności uczuć przykrych i akceptacja tego, że bez nich nie moglibyśmy żyć w zadowoleniu, chronić się i realizować swoich potrzeb. Naszym celem nie jest walka z przykrymi uczuciami, ale próba dania im właściwego miejsca w postrzeganiu rzeczywistości, z której mamy korzystać i w której jest zawarte wszystko, co jest nam potrzebne do życia. „Próba wyrzucenia czegokolwiek z rzeczywistości tworzy cierpienie” – A. Watts. Czasami zwali się nam na głowę zbyt dużo, ale jeżeli poznamy rolę wszystkich uczuć w naszym życiu, to okażą się one narzędziami w radzeniu sobie w obliczu trudnych sytuacji.

 

.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Vitriol na Facebooku